Traveligo.pl

Rzetelna Firma

Wiarygodna Firma

Dołącz do 127.000 zadowolonych klientów, którzy podróżowali z nami od 2004 roku.

Infolinia i rezerwacja: tel. 0 801 407 406

Infolinia i rezerwacja (abonenci spoza TP SA oraz sieci kom.): tel. 0 22 517 16 00

Biuletyn

Najnowsze informacje o najlepszych promocjach oraz ofertach last minute prosto na Twoją skrzynkę.

Jesteśmy laureatem nagrody Mazowiecka Firma Roku

Jesteśmy laureatem RANKINGU SKLEPÓW INTERNETOWYCH Money.pl i Wprost 2010

Wycieczka do Egiptu


Wyjazd na szybkiego, nie planowany, decyzja o hotelu i miejscu zapadła po przeczytaniu kilku postów w internecie, ale może zacznę od początku.

Mam na imię Zbyszek, wraz z żoną postanowiliśmy wybrać sie do Egiptu na tygodniowy pobyt. Po spakowaniu niezbednych rzeczy pojechalismy na lotnisko do Warszawy, tam u przedstawiciela biura podróży otrzymaliśmy niezbedne dokumenty, udaliśmy sie do odprawy i w drogę. Lecieliśmy nocą - myślałem wiec, że będę spał, ale niestety grupa nurków - Polaków, którzy z nami lecieli, tak głośno się zachowywali, że nawet stewardesy nie dawały sobie z nimi rady,wódka i głupota była górą. Po wylądowaniu na lotnisku, (nasi pijani nurkowie oczywiście dali popis i utwierdzili Egipcjan w przekonaniu, że my naprawde jestesmy trunkowym narodem). Odprawa paszportowa, kupienie wizy (15$) i przy wyjściu z lotniska czekała na nas bardzo miła Pani rezydent.

wycieczka do Egiptu


Bylismy rozdizelani do róznych hoteli, więc zaczęła sie objazdówka i rejestracja poszczególnych uczestników. Nasz hotel Empire był na końcu, w pokoju znaleźliśmy sie dopiero około godz.4 nad ranem i tu zaczęły sie schody... Umieścili nas nie w takim pokoju, za jaki zapłaciłem, dostalismy family room (dwie rodziny i wspólna łazienka,szok!!!!małe obskurne pokoje, pomalowane na ciemny kolor). Po mojej szybkiej interwencji niestety nic nie załatwiłem (nawet pieniądze nie wchodziły w grę), obiecano mi zmianę pokoju jutro o 12 w południe.

Oczywiście, jak sie póżniej okazało, była to tylko pusta obietnica. Po rozmowie w recepcji obiecano mi jutro, ale ja nie dawałem za wygraną (raz mnie już oszukano) i zarządałem zwrotu pieniędzy; nie chciałem mieszkać w czymś, za co nie zapłaciłem. Zrobiłem wielki szum na recepcji,co bardzo zdziwiło arabów, którzy wezwali kogos ważnego, dyskusja była burzliwa; ja nie chciałem ustąpicći obstawałem przy zwrocie pieniędzy. Finał był taki, że po południu otrzymałem piekny pokój z widokiem na basen. Duża w tym też zasługa naszej Pani rezydent Eli (pozdrowienia dla niej). Pokój był przestronny, czysty, łazienka, TV, lodówka, sejf, czyli to wszystko, za co zapłaciłem.
Jedzenie w hotelu bardzo dobre (tak duża ilość, że nawet wszystkiego nie spróbowałem).
Wycieczki brałem od Agnieszki (ma swoja strone w internecie) o połowę taniej niż u rezydenta. Polecam Giftun, przepiekne rafy, super plaża ,wszystko dograne na medal.

Największą atrakcja były dla nas Quady (czterokołowe motory).J azda po pustyni trwała około godziny do wioski beduińskiej, tam - picie herbatki, palenie sziszy,j azda na wielbłądach, podziwianie pieknych widoków i powrót nocą, jednym słowem super!!!
Kair mieliśmy jednodniowy, muzeum, piramidy, fabryka papirusów, perfumeria - typowe zwiedzanie. Co do Kairu, to miasto bardzo brudne, niedokończone budowy, wysypisko śmieci.
Hurghada - miasto rozciągnięte na długości 40 km - to jedno wielkie skupisko hoteli, sklepów i bazarów, ciagłe zaczepki i namawianie na zakupy. Początkowo targowanie o cenę traktowałem jak fajną zabawę, ale po pewnym czasie staje sią to nudne, a wręcz męczące. Bardzo podobał mi sie u Arabów ich styl bycia, wiecznie usmiechnięci, pogodni, otwarci na rozmowy (przeciwieństwo smutnych wyrazów twarzy Polaków). Pobyt był wspaniały,każdy dzień był inny, nie było monotonni, dni mijały bardzo szybko.


Powrót jest tak niedopracowany, jak i przylot. Doba hotelowa kończy sie o godz.12 w południe, wylot z Egiptu jest o godz.1.40 w nocy, tak wiec cały dzien można zwiedzać, robić zakupy, plażować, tylko później nie ma się już gdzie wykąpać, przebrać itd. My mielismy znajomych, u których zostawilismy bagaże (pozdrowienia dla Magdy i Waldka),więc bylismy spokojni, robilismy cały dzień zakupy, wieczorem kapiel pod prysznicem i w drogę do domu. Na lotnisku jest dużo sklepów, można zrobić zakupy lub zjeść cos dobrego w restauracji.

Oczywiście był akcent Polski w piciu alkoholu w czasie przylotu, był i w czasie odlotu. Tym razem popis dało dziwne towarzystwo z Warszawy, siedząc na podłodze pili,śpiewali (jedna kobieta była z małym dzieckiem, ale to jej nie przeszkadzało), arabowie pokazywali na nich palcami i mieli wielki ubaw,wstyd jak cholera, uciekłem jak najdalej od nich. Oczywiście siedzieliśmy juz w samolocie i czekaliśmy na wesołe towarzystwo, które chyba nawet nie wiedziało, że czas już na odlot, tak byli pijani. Po jakims czasie weszli wreszcie do samolotu, z butelkami w rękach. Przelot spokojny, wszyscy spali (noc, więc nie było co ogladać). Po wylądowaniu na lotnisku odprawa i szok termiczny przy wyjściu,wychodziliśmy w krótkich rękawkach i klapkach, a w W-wie -2 stopnie. Posostało otwierać walizki i założyć coś ciepłego. Podsumowując - już myślę o powrocie do Egiptu ,było cudownie.

Może kilka praktycznych rzeczy;
Waluta 1$= 5,78 LE
Temperatura 30 stopni
woda 24 stopnie
Pizza w hotelu 10 LE
Piwo 16 LE

 

Pozdrawiam - Zbyszek


Akceptujemy płatności:

facebook

Copyright © 2004 - 2014 Grupa Traveligo Sp. z o.o.

Jeśli szukają Państwo najlepszego sposobu na spędzenie wakacji, prosimy o zostawienie wiadomości wraz z mailem i nr tel. Konsultanci TraveliGo.pl pomogą wybrać wycieczkę spełniąjącą wszystkie Państwa wymagania.

Wyślij »

Message